przez Norbi 30 mar 2009, o 14:22
Witam zeszłego roku przyszedł mi pewien pomysł do głowy,mianowicie wraz z wędkarzami koła wędkarskiego postanowiliśmy usunąć starą trzcinę z jeziora w celu pomiejszenia biomasy wytwarzajacej azot (który jest przyczyną zarastania jeziora)wiedzielismy ,żebedzie tego sporo więc zorganizowalismy odbiór trzciny jako bio paliwa do elektrowni na bio mase .I wszystko układało sie dobrze nakosilismy ok 30 ton jedyny koszt to drut wiązałkowy za 100 zł .Niestety odbiorca miał przyjechac po odbiór w połowie marca ale musiał zrezygnować bo jakiś mądry minister wymyślił ,że do elektrowni na bio ,mase mogą trafiac jedynie surowce pochodzenia rolniczego a trzcina i szuwar juz nim nie jest dlatego ostrzegam wszystkich co maja takie pomysły jak ja.Postanowiłem poszukać innego odbiorce ale ku mojemu zaskoczeniu jedyny odbiorca który uzywa takiej biomasy jest na śląsku gdzie przecież opału jest poddostatkiem?